wtorek, 24 czerwca 2014

Dzien 3-4/ etap Debrecen-Timisoara

Uf. Jestesmy w Rumunii, musimy "dychnac" jeden dzien. Wykorzystujemy to w pelni i przechadzamy sie pieknymi uliczkami Timisoary. A... Wrocmy do Debreczyna, dzieki - Abel Konya i jego zonie Oli - jeszcze raz za goscine. Timisoara. Tutaj wielkie dzieki Bogdanowi Achimescu goscimy u Tudora i Glorii w pieknym studio w samym centrum na Piata Unirii. Tudor duzo mi opowiedzial i doradzil w sprawie dalszej trasy. Piata Unirii w remoncie, archeolodzy wykopuja znaleziska w samym centrum, a GOLEM postanawia robic akcje! Szczegoly jutro. A juz jutro z samego rana ruszamy dalej w piekna trase dotykajac Transylvanii! Kilka zdjec. No i prawie polowa drogi!


graffiti na cegle z ornamentem, mega!

motyw znany mniej lub bardziej

gdzies tam stoi motor

urok

blask drogi z lewej

Tudor ogarnia a ja sie patrze


cudo

brum-brum 50cc

PS: jezeli macie wrazenie ze to kiepskie zdjecia, troche tak, taki szkicownik...zdjecia z telefonu, ale wlasciwa dokumentacja zbiorcza po poworcie :) 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz