Organizator olal mnie i nawet sie ze mna nie spotkal. Trudno i tak i tak zrobilem perfo i wszystko sie oplacilo :) Karl z Czech i moja kochana Mama poratowali kasa na nocleg a i kasa z polalpotrafi uratowala nam tylki. Wielkie dzieki!!! Teraz droga powrotna i chillout w Grecji. Cudownie!!! Nastepnie Macedonia, Serbia i prawie w domu. Kocham droge!!!
GOLEM
PERFORMATYWNE PODRÓŻE MOTOROWEREM
czwartek, 3 lipca 2014
sobota, 28 czerwca 2014
Dzien 8/ hell yeah ISTANBUL!!!!
Jest taka zamota przy wjezdzie ze zgubilismy sie ale w koncu jestesmy w Istanbule. Zamota! Ale jestesmy podjarani, zmeczeni i szczesliwi. Festiwal festiwalem jutro znajde oganizatora i zrobie akcje-perfo-moped-show. Huraaaaaaaaaaaaaa. Zrobilem to. Zrobilismy to. Goleeeeeeeeem. Jutro szczegolow wiecej!!! Radosc!!!Golem! Szalenstwooo!
piątek, 27 czerwca 2014
Dzien 7/ etap Pleven-prawie Turcja
Jutro dotykamy bramy Europa- Azja. Hura! Po drodze spotkalismy kolege po fachu z Czech- Karla, ktory jedzie na Jawie 350 bez 4 biegu do Indii! Super gosc. Mamy ta sama predkosc - 55-65km/h. Obozujemy 30 km przed granica. Rano ruszamy dalej!
czwartek, 26 czerwca 2014
Dzien 5-6/ etap Timisoara-Petrosani-Tirgu Jiu-Craiova-Pleven
Zrobilismy duzo kilo w te dwa dni. Rumunia-Bulgaria. Transylvania-Wallachia. Trasa przecudowna, zroznicowana, a to dzieki radom nieocenionego znawcy offroadu- Tudora, u ktorego goscilismy w Timisoarze. Pedzimy, dzis ponad 350 km w 14h w trasie. Dwa dni i dotykamy bram Azji! Hell yeah! Golem.
wtorek, 24 czerwca 2014
Dzien 3-4/ etap Debrecen-Timisoara
![]() |
| graffiti na cegle z ornamentem, mega! |
![]() |
| motyw znany mniej lub bardziej |
niedziela, 22 czerwca 2014
Dzien 2/ etap Koszyce-Debreczyn
Sniadanie na przedmiesciach Koszyc i w trase. Pogoda dopisuje. Jezeli kogos boli glowa to niech ma sie na bacznosci! W sklepach malych i duzych nie sprzedaje sie lekow. Co oznacza chyba ze P
olacy to lekomani. Coz. Widoki niesamowite, zasiane ziarno prawie gotowe do zbioru, wczesniej niz w Polsce. Golem zadowolony i Jusia tez. W Debreczynie zostalismy ugoszczeni po mistrzowsku przez Abla Konya, znamy sie z warsztatow Intermodem, ktore odbyly sie kilka lat temu. Mamy mieszkanie na wylacznosc bo sasiadka Abla wyjechala wiec super. Namiot jak narazie lezy nieuzyty. Jutro Timisoara. Golem.
sobota, 21 czerwca 2014
Dzien 1/etap Skawa-Koszyce
Pierwszy etap za nami. W Koszycach zostalismy ugoszczeni przez Viktora, artyste i kolege kolegi. Mamy przepiekny widok na ulice Hlavna w samym centrum. Jutro kierunek -Debrecen, Wegry. Golem.







